Wczoraj przeczytałem sobie wiadomość, że pojawiła się nowa wersja Fedory. No to zapragnąłem sobie uaktualnić system do najnowszej wersji, ale nie ściągając obrazów płyt, nagrywać i instalować. Chwilka poszukiwań i w konsole roota wpisujemy:
yum update rpm && yum install preupgrade
a następnie:
preupgrade
Startuje wtedy program do aktualizacji systemu. Zmienia sobie wszystkie repo, ściąga nowe wersje zainstalowanych programów. Super. Po ściągnięciu pakietów, uruchamiamy system ponownie, startuje anakonda i po zainstalowaniu wszystkich pakietów, jeszcze jeden restart i gotowe. No nie takie gotowe. Miałem sterowniki z NVIDII instalowane ręcznie i trzeba było jeszcze raz zainstalować je, ale żeby już było wygodnie to sobie zainstalowałem moduł do jądra z repo. I teraz nie będę musiał pilnować wersji i uaktualniać ręcznie.
Wszystko na moim laptopie działa, system w porównaniu do Fedory 10 startuje z 10 sekund szybciej, jak narazie pracuje szybko, i nic się nie wiesza. Przy takiej aktualizacji wszystkie programy zachowały wszystkie moje ustawienia.
No to teraz wyszukiwanie nowych dodanych funkcji. Mixer od dźwięku się zmienił, Zarządzanie energią też ma nowy layout, i wydaje mi się, że jest lepszy i wygodniejszy.
Wczoraj pojawił się oficjalny klient sieci tlen.pl na linuxa.
Obsługuje on wiele protokołów (tlen.pl i gadu-gadu), ma możliwość zmiany wyglądu, szyfrowanie rozmów.
Potrafi przesyłać pliki, można rozmawiać głosową i prowadzić wideokonferencje.
Przy okazji na stronie zostało zamieszczone kilka tapet, z w mojej ulubionej kolorystyce czyli niebieskiej:)
Oczywiście program w wersji beta:) ale mam nadzieję, że będzie rozwijany. Konkurencja na tym polu śpi i niema jeszcze oficjanlego klienta dla gg pod linuxem.
A wśród tego miliona jest i moja instalacja:) Przez pięć miesięcy używałem openSUSE, ale zapragnąłem czegoś innego, czegoś co ma domyślnie mój ulubiony kolor – czyli niebieski
I tak od miesiąca używam F10. I nie jest tak źle, sprzęt w moim laptopie wykryty (oprócz wifi i grafiki, do których to sterowniki musiałem zainstalować sam, ale to był żaden problem). Filmy i muzyka działą po zainstalowaniu oczywiście w32codecs. I w sumie w repo wszystko jest. System działa stabilnie, efekty compiz mam włączone i jest ok. No i miałem w końcu okazję pobawić się SUGAR (czyli interfejsem co jest na małych komputerkach dla dzieci). Dla tych co mają troszkę słabszy sprzęt to polecam zainstalować środowisko graficzne LXDE – dobra alternatywa dla GNOME.