Wczoraj przeczytałem sobie wiadomość, że pojawiła się nowa wersja Fedory. No to zapragnąłem sobie uaktualnić system do najnowszej wersji, ale nie ściągając obrazów płyt, nagrywać i instalować. Chwilka poszukiwań i w konsole roota wpisujemy:
yum update rpm && yum install preupgrade
a następnie:
preupgrade
Startuje wtedy program do aktualizacji systemu. Zmienia sobie wszystkie repo, ściąga nowe wersje zainstalowanych programów. Super. Po ściągnięciu pakietów, uruchamiamy system ponownie, startuje anakonda i po zainstalowaniu wszystkich pakietów, jeszcze jeden restart i gotowe. No nie takie gotowe. Miałem sterowniki z NVIDII instalowane ręcznie i trzeba było jeszcze raz zainstalować je, ale żeby już było wygodnie to sobie zainstalowałem moduł do jądra z repo. I teraz nie będę musiał pilnować wersji i uaktualniać ręcznie.
Wszystko na moim laptopie działa, system w porównaniu do Fedory 10 startuje z 10 sekund szybciej, jak narazie pracuje szybko, i nic się nie wiesza. Przy takiej aktualizacji wszystkie programy zachowały wszystkie moje ustawienia.
No to teraz wyszukiwanie nowych dodanych funkcji. Mixer od dźwięku się zmienił, Zarządzanie energią też ma nowy layout, i wydaje mi się, że jest lepszy i wygodniejszy.