I pomalutku tworzę stronę www.breakoutfestiwal.pl/cieszanow-2009/.
Strona zachowana kompozycyjnie, i kolorystycznie do pozostałych Festiwali – z 2008 i 2007 roku.
Strona oparta jest na Wordpressie. Stworzyłem szablon breakout i dodaję treści na stronę.
Ze swojej strony chciałbym też serdecznie zaprosić wszystkich na tegoroczny Festiwal.
Zostało jeszcze dużo pracy, poprawek w różnych przeglądarkach (chociaż już i tak teraz się nawet przyzwoicie prezentuje).
Bardzo bym prosił o wszelkie uwagi – tutaj w komentach, lub na maila (mail to adres tej strony, tylko w odpowiednim miejscu trzeba wstawić małpkę;)
Wczoraj przeczytałem sobie wiadomość, że pojawiła się nowa wersja Fedory. No to zapragnąłem sobie uaktualnić system do najnowszej wersji, ale nie ściągając obrazów płyt, nagrywać i instalować. Chwilka poszukiwań i w konsole roota wpisujemy:
yum update rpm && yum install preupgrade
a następnie:
preupgrade
Startuje wtedy program do aktualizacji systemu. Zmienia sobie wszystkie repo, ściąga nowe wersje zainstalowanych programów. Super. Po ściągnięciu pakietów, uruchamiamy system ponownie, startuje anakonda i po zainstalowaniu wszystkich pakietów, jeszcze jeden restart i gotowe. No nie takie gotowe. Miałem sterowniki z NVIDII instalowane ręcznie i trzeba było jeszcze raz zainstalować je, ale żeby już było wygodnie to sobie zainstalowałem moduł do jądra z repo. I teraz nie będę musiał pilnować wersji i uaktualniać ręcznie.
Wszystko na moim laptopie działa, system w porównaniu do Fedory 10 startuje z 10 sekund szybciej, jak narazie pracuje szybko, i nic się nie wiesza. Przy takiej aktualizacji wszystkie programy zachowały wszystkie moje ustawienia.
No to teraz wyszukiwanie nowych dodanych funkcji. Mixer od dźwięku się zmienił, Zarządzanie energią też ma nowy layout, i wydaje mi się, że jest lepszy i wygodniejszy.
Jak wyczytać można w poście pt. Koniec wojny na blogu Jan Polski Radaj Języka Polskiego dopuściła pisanie odmian wyrazów zakończonych na -x zarówno przez “ks” i “x”. Pamiętam z forum fedory to wytłuszczanie błędów i pokazywanie jak powinno być prawidłowo, a teraz to trzeba będzie pozmieniać. I już nie trzeba będzie się kłócić jak jest dobrze. Jak widać język nasz staje się coraz łatwiejszy. Jak pisze autor bloga Jan Polski: będzie spokój.
Linux – Linuxem, ale także i Linuksem ![]()
Maiłem przyjemność wsiąść udział w paradzie z okazji Dnia Historyka, zorganizowanej w Rzeszowie przez Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego. Był przemarsz przez miasto, pokazy konne, sztuk walki. Bardzo ładnie się prezentowała szarża wykonana przez 5. Pułku Strzelców Konnych stadniny z Klikowej. Niestety przybyło mało osób, gdyż impreza ta praktycznie nie była reklamowana, za co organizatorzy zostali skrytykowani.
Parę zdjęć:
Znalazłem bardzo przydatną stronkę. Akurat jak niemamy pod ręką żadnego edytora grafiki, albo chcemy przyciąć jakiś obrazek (ewentualnie go podzielić na kilka części) to wystarczy wejść na stronę picslice.com, wybrać obrazek (max 3MB), zdecydować czy chcemy zmienić rozmiar czy nie i kliknąć generate. Następnie wybieramy czy kadrujemy (crop) czy tniemy (slice). Zaznaczamy za pomocą myszki, dajemy crop i gotowe. Obrazek ładnie pocięty/wykadrowany.
Warto dodać do zakładek. Przydatne szczególnie osobom, które nie mają pojęcia o programach graficznych, a chcą wyciąć kawałek zdjęcia – na przykład na naszą klase albo jakąś inną strone.
Ale coś kosztem czegoś – tracimy na jakości wyświetlanych obrazków. Wspaniała rzecz dla użytkowników internetu, w którym są narzucone limity przesłanych danych. Jak narazie jest to wersja testowa (klik), ale działa stabilnie, szybko.
Z tego co można się dowiedzieć na stronie, to ten tryb to nic innego jak wykorzystanie serwera proxy, który w locie kompresuje obrazki. Nie ruszana jest treść strony. Dodatkowo FLASH i Java nie są od razu ładowane – dopiero po kliknieciu następuje ładowanie tych elementów (taki niby AdBlock).
Aby włączyć tryb turbo wystarczy kliknąć na ikonkę w lewym dolnym rogu. Liczba, która się tam pojawia po załadowaniu strony to jest ratio z jakim zostały skompresowane dla nas obrazki i zdjęcia na stronie. W tooltipie za to pokaże się ile transferu zaoszczędziliśmy za pomocą tej funkcji.
Przed twórcami Opery Turbo jeszcze dużo do zrobienia – obrazki, które są ładowane za pomocą CSS (background-image) nie są kompresowane.
Ogólnie w czasach kiedy mamy coraz szybsze łącza, taka funkcja może być mało przydatna. No ale niekiedy jak się korzysta z internetu na netbooku w pociągu, a internecik leci do nas tylko po GPRSie, to takie skompresowanie strony bardzo uprzyjemnia pracę. Co prawda jeżeli chcemy oglądać galerię zdjęć to może drażnić takie skompresowanie. No ale ten tryb jak łatwo się włącza, tak szybko się wyłącza. Klikamy na ikonkę i już tryb przełączony. Odświeżamy stronę i już mamy oryginalną stronę, z pieknymi i wyrazistymi obrazkami:)
Jak zapewnia Opera, szanuje nasza prywatność i zbiera tylko dane, które są anonimowe, i służą wyłącznie w celach statystycznych. Dodatkowo strony zaszyfrowane (https) nie są przesyłane przez serwery Opery.
Ciekawe, czy serwery Opery wytrzymają, jak już będzie wersja finalana i więcej użytkowników zacznie używać tej funkcji, bo może się okazać, że wtedy to ten tryb turbo będzie spowalniał stronę.
Oczywiście najbardziej wartościowa strona to www.google.com.
Zaraz po nim jest yahoo i amazon. A poza podium jest myspace.
ps. wychodzą różne wartości dla strony z www przed adresm i z.
Kolejny generatorek ASCII Art. Możemy sobie wybrać czy chcemy mieć obrazek w wersji kolorowej czy tylko czarno-białej. Obsługa jest bardzo prosta – albo podajemy adres URL obrazka, albo wczytujemy go z komputera, potem wybieramy jakość (czyli tak naprawdę wielkość liter), potem zaznaczamy albo i nie pole z wyborem czy chcemy mieć kolorowy ASCII Art, klikamy GENERATE, czekamy chwileczkę i gotowe:
(otwórz w nowym oknie)